Dziedziczenie ustawowe – czyli jak dziedziczymy, gdy zmarły nie pozostawił testamentu

Dziedziczenie ustawowe – czyli jak dziedziczymy, gdy zmarły nie pozostawił testamentu

Problemy związane z prawem spadkowym to często jedne z najważniejszych kwestii, z jakimi przychodzi się w życiu zmierzyć. Być może nigdy nie będziemy mieli styczności z prawem rozwodowym, czy prawem karnym, ale z dużym prawdopodobieństwem dotkną nas w pewnym momencie życia kwestie dziedziczenia. Warto zatem poznać choćby podstawowe reguły dotyczące tej dziedziny prawa.

Głównym impulsem do napisania tego konkretnego artykułu była historia jednego z klientów, która ukazała, że reguły prawa spadkowego często są przewrotne i nierzadko mamy o nich mylne pojęcie. Mianowicie, owdowiały mężczyzna chciał przeprowadzić po zmarłej żonie postępowanie spadkowe i uzyskać akt poświadczenia dziedziczenia. Żona nie pozostawiła testamentu, a byli oni małżeństwem bezdzietnym. Było dla nich jasne, iż w przypadku śmierci któregoś z nich, drugi z małżonków odziedziczy spadek po zmarłym. Dopiero podczas rozmowy z notariuszem wdowiec dowiedział się, iż w takiej sytuacji nie będzie on jedynym spadkobiercą, a do dziedziczenia powołani zostaną także jego teściowie. On sam odziedziczy jedynie połowę spadku. Byli Państwo świadomi, że tak właśnie wygląda dziedziczenie ustawowe w przypadku małżeństw bezdzietnych?

Pomimo coraz większej świadomości prawnej w społeczeństwie, nadal jedynie niewielki odsetek decyduje się na sporządzenie ostatniej woli i tym samym świadome zadecydowanie o dorobku całego życia. Kto zatem dziedziczy po zmarłym, który testamentu nie sporządził? Polski ustawodawca opracował tzw. kręgi dziedziczenia, wskazujące na kolejność, w jakiej spadkobiercy ustawowi są powoływani do spadku. Do poszczególnych kręgów należą:

  • Małżonek i dzieci
  • Małżonek, rodzice, rodzeństwo i zstępni rodzeństwa
  • Dziadkowie spadkodawcy
  • Pasierbowie (dzieci małżonka spadkodawcy)
  • Gmina ostatniego miejsca zamieszkania spadkodawcy

Jeżeli zmarły pozostawił małżonka i dzieci, wówczas nie dochodzą do dziedziczenia pozostałe kręgi i tak dalej. To w skrócie ukazuje ogólną zasadę dziedziczenia ustawowego, która opiera się na stosunku pokrewieństwa lub powinowactwa między zmarłym a spadkobiercami.

Można sobie zatem zadać pytanie – po co w ogóle sporządzać testament? Po pierwsze, daje to szansę na uniknięcie wielu rodzinnych nieporozumień, bo wiadomo, przepisy przepisami a relacje międzyludzkie często kształtują się w sposób nietypowy. Ileż to konfliktów wynikło z równego dziedziczenia przez rodzeństwo, gdzie jedno z nich z poświęceniem opiekowało się schorowanymi rodzicami a drugie ograniczało z nimi kontakt do złożenia życzeń z okazji świąt. Brzmi znajomo? Poza tym sporządzenie testamentu daje mnóstwo innych możliwości, jak chociażby ustalenie opiekuna prawnego dla dzieci na wypadek śmierci obojga rodziców, czy też zapisanie życzeń dotyczących pogrzebu i pochówku.

Sporządzenie ostatniej woli nie wymaga wizyty u notariusza, wystarczy, że spiszemy ją w całości własnoręcznie, opatrzymy datą i podpiszemy (najlepiej pełnym imieniem i nazwiskiem). Następnie dobrze jest powierzyć testament zaufanej osobie, która po naszym odejściu dostarczy go do sądu celem ogłoszenia. Wystarczyłoby tak niewiele, aby nasz bohater został jedynym spadkobiercą po zmarłej żonie i nie musiał dzielić spadku ze swoimi teściami.

Zobacz pozostałe aktualności